GMINA KSIĄŻ WIELKI

Komisje: bezpieczeństwa oraz oświaty     Na połączonym posiedzeniu dwóch komisji Rady Gminy: bezpieczeństwa oraz oświaty (zdjęcie), jakie odbyło się w czwartek (28.09.), dyskutowano o bieżących i planowanych modernizacjach dróg, ale przede wszystkim o sytuacji w szkołach podstawowych. W Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Książu Wielkim, jak niedawno informowaliśmy, uczniowie mają warunki lokalowe i dydaktyczne wręcz doskonałe. – A jak jest w pozostałych placówkach? Przewodniczący komisji oświaty Marek Płonczyński zapytał o to dyrektorki SP w Antolce i SP w Książu Małym.

     Zdaniem dyr Małgorzaty Boryckiej (SP w Antolce), w jej placówce „jest dobrze”, gdyż każda klasa ma swoją salę, wszystkie dzieci uczą się na pierwszej zmianie, a czekając na autobus mają do dyspozycji świetlicę. Problemy są tylko z wyposażeniem pracowni do fizyki oraz chemii, bo to wymaga zakupu nowych pomocy dydaktycznych. Ponadto szkoła czeka na planowaną przebudowę gmachu, która ma nastąpić po feriach zimowych i trwać do końca wakacji 2018. Wtedy uczniowie mieliby zajęcia na Zamku.
     Również dyr Danuta Gajos (SP w Książu Małym) zapewniła radnych, iż w jej placówce „jest dobrze, a rodzice są zadowoleni”, chociaż nie ma tam świetlicy, a nauka odbywa się w klasach łączonych. Ale przecież zgodę na taki tryb nauczania dała Rada Gminy…
     - Niedokładnie tak było – zaoponowała radna z Trzonowa, Bożena Dziura. – Rada jedynie przystała na prośby rodziców, którzy wraz z dyrekcją zapewniali, że na klasy łączone się godzą, byle „dać im szansę” na utworzenie w Książu Małym szkoły ośmioklasowej. I teraz, gdy nauka w klasach łączonych obejmuje nie tylko śpiew czy plastykę, ale również matematykę, język polski i język angielski, widać, że nie było to dobre rozwiązanie.
     - To prawda. Rada podjęła decyzję zgodną z wolą rodziców – potwierdził wójt Marek Szopa. Przypomnijmy, iż on sam oraz większość radnych skłaniali się do koncepcji utworzenia w Antolce i Książu Małym szkół czteroklasowych oraz przedszkoli. Natomiast uczniowie klas starszych (V-VIII) mieliby uczęszczać do wspólnej dla wszystkich placówki w Książu Wielkim, powstałej na bazie wygaszanego Gimnazjum.
     - Nie można pozwolić na to, by za złe jak się okazuje rozwiązanie, przyjęte na żądanie rodziców i dyrekcji szkoły, obwiniać radnych – oświadczyła stanowczo Bożena Dziura. Jak dodała, nauka najważniejszych przedmiotów w klasach łączonych nie sprzyja edukacji, bo sprzyjać nie może. I widać to teraz jasno w Książu Małym.
     - Również od niektórych rodziców uczniów z Antolki słyszałem pytania: po co tam szkoła ośmioklasowa? Starsi uczniowie woleliby dojeżdżać do Książa Wielkiego – wtrącił radny Zygmunt Szostak.
     - Ustąpiliśmy naleganiom rodziców, bo zgodnie z polityką obecnego rządu, co potwierdził kurator oświaty w Krakowie, tak należało zrobić. Polityka nie pierwszy raz wzięła górę nad rozsądkiem. Co widać także po tym, iż na zakupy pomocy dydaktycznych dla SP w Antolce oraz SP w Książu Małym, ministerstwo nie dało ani grosza. Panie dyrektorki wydają na to pieniądze, których potem może im zabraknąć zimą na ogrzewanie klas – poinformował Marek Szopa. I zamykając dyskusję stwierdził, iż w roku 2019, kiedy wygaśnie Gimnazjum, powróci się do rozważenia pierwotnej, nakierowanej rzeczywiście na dobro dzieci, koncepcji organizacji sieci szkół samorządowych w naszej Gminie.

Red.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem