GMINA KSIĄŻ WIELKI

Kompaktor na wysypisku     Dawne wysypisko śmieci między Książem Wielkim a Mianocicami, przebudowane potem na składowisko odpadów, czyli zabezpieczone membraną, odwodnione i odgazowane – długo szpeciło krajobraz Gminy. Zresztą nie tylko widokiem, bo także zapachem. Dzisiaj to feralne miejsce powoli znika w oczach, tak jak znikają zdeponowane tam śmieci, przysypywane coraz grubszą warstwą ziemi i ugniatane przez potężny kompaktor (zdjęcie).

   Trzy lata temu Gmina stanęła przed wyborem: albo sama wyłoży dwa miliony zł na rekultywację zamkniętego składowiska odpadów, albo formalnie przestanie być jego właścicielem przekazując tę „nieruchomość” powołanej w tym celu spółce. Wybrano wariant drugi. I odtąd składowisko należy do nowej spółki, której prezesem jest zastępca wójta Grzegorz Janus.
24 4   Wójt Marek Szopa wraz z zastępcą właśnie dokonali kolejnej wizytacji dawnego wysypiska. Sprawdzali stan jego eksploatacji. Bo małopolska firma EMPOL, która zwozi tu teraz tzw. podsitówkę (jest nią to, co zbiera się pod sitami przy segregacji odpadów, czyli głównie ziemia) – nie tylko zasypuje nią zdeponowane niegdyś śmieci, ale jeszcze za to płaci. Dodajmy, iż ta podsitówka jest jedynym prawnie dozwolonym odpadem, jaki wolno tu gromadzić. Dlatego wjazd na składowisko jest dla mieszkańców od dawna zamknięty. Dyżurujący tu pracownik prowadzi jednocześnie Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, przyjmując odpady komunalne od tych, którzy nie mogli je wystawić w dni zbiórki.
24 3     Samo wysypisko powoli zamienia się teraz w okrągły pagórek. Będzie nim w krajobrazie, gdy porośnie trawą i drzewami, czyli zostanie w pełni zrekultywowane do czego zobowiązuje dzierżawcę podpisana z nim umowa. A za pobierane od EMPOL-u pieniądze, spółka zakupiła ostatnio busa, którego natychmiast użyczyła Gminie. I ten komfortowy samochód służy teraz dzieciom niepełnosprawnym wożąc je do ośrodka rehabilitacji. 

Red.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem