GMINA KSIĄŻ WIELKI

Droga powiatowa w Łazach     Po intensywnych, wtorkowych opadach śniegu, mieszkańcy kilku sołectw naszej Gminy mieli do godzin przedpołudniowych w środę kłopoty z wyjazdem ze swojej wsi oraz dotarciem do głównej drogi. Okazało się bowiem, przynajmniej w przypadku sołectw: Cisie, Łazy (zdjęcie) i Rzędowice, że przebiegające przez nie drogi powiatowe są nieprzejezdne, bo nieodśnieżone i bynajmniej nie tylko dlatego, iż zablokowały je zwalone drzewa. Natomiast drogi gminne wyglądały przy tych powiatowych jak autostrady.

Droga powiatowa w Łazach     Przykładowo w Łazach, jeszcze o godzinie 9. na szosie była tak gruba warstwa śniegu, że auta jechały w głębokich koleinach i mogły się wyminąć jedynie ryzykując ześliźnięcie się do rowu lub w zaspę (zdjęcie). Dojazd do Rzędowic przypominał karkołomny slalom po lodzie. Natomiast podróż w kierunku Podleśnej Woli Górnej w ogóle nie była możliwa.


Droga powiatowa z Antolki do Cisia     Z kolei w Cisiu drogę powiatową w kierunku Antolki zablokowały zwalone drzewa. Dopiero gdy strażacy z drużyny OSP w Książu Wielkim przepiłowali wystające na szosę pnie, przejechał tędy pług z Miechowa. Niemniej jeszcze w południe drzewa były tak przygięte pod ciężarem śniegu, że łamały się nadal zagrażając bezpieczeństwu ruchu (zdjęcie). Czas najwyższy aby Zarząd Dróg Powiatowych w uzgodnieniu z miechowskim Nadleśnictwem przetrzebił zwisające nad jezdnią konary.


Droga Gminna z Cisia do wsi Łazy     Natomiast zatrudnieni przez Gminę mieszkańcy, którzy odśnieżają nasze drogi, spisali się na medal. Krystian Grela skoro świt umożliwił ruch aut między Cisiem a Łazami (zdjęcie), a ponadto na drogach gminnych w Rzędowicach i Książu Wielkim. Paweł Zyguła poradził sobie z zaspami w Giebułtowie, Małoszowie, Tochołowie, Antolce i Cisiej Woli. A Sławomir Knapik odśnieżał pozostałe drogi w Gminie.

Red.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem